Opowieść o niezwykłych historiach zwykłych ludzi rzuconych w wir wojny – Grzesznicy, nowa książka Marii Kocot już w sprzedaży. Prezentujemy fragment.

Do księgarń trafiła właśnie kolejna książka Marii Kocot, autorki obsypanego nagrodami literackimi zbioru opowiadań Popiół i róże. Najnowsza powieść Marii Kocot, zatytułowana Grzesznicy, to pełna wzruszeń i niespodziewanych zwrotów akcji historia o miłości, zdradzie, zazdrości i poświeceniu. Maria Kocot zabiera czytelnika w podróż na salony przedwojennych bali i spotkań bohemy polskich poetów dwudziestolecia międzywojennego, po to aby za chwilę przenieść go w samo serce wojennej zawieruchy.

Malowniczy Brwinów lata 30. XX w. Dwie siostry, pochodzące z arystokratycznego rodu zakochują się w tym samym mężczyźnie. Po wybuchu wojny jedna z nich, Mania, zostaje uznana za zmarłą, a druga, Helena staje z ukochanym na ślubnym kobiercu. Niestety nie będzie jej dane wypowiedzieć sakramentalnego ,,tak”, ponieważ wprost z ołtarza gestapo wyprowadza ją do bram piekieł. Więzienie na Pawiaku to dopiero początek. Helena, posiadająca niemieckie korzenie, trafia do Lebensborn…fabryki ludzi doskonałych, gdzie ma urodzić Aryjczyka. Jednak los stawia na jej drodze Hansa, szlachetnego człowieka, ubranego we wrogi mundur. Wbrew logice serca tych dwojga ludzi zaczynają szybciej bić na swój widok. Jednak czy jest możliwe zbudowanie uczucia w takim miejscu i czasie? Jak potoczą się losy Heleny? Czy powrót przedwojennego narzeczonego przekreśli jej uczucie do Hansa? A może powojenne lata obnażą skrywane dotąd rodzinne tajemnice…

Grzesznicy to opowieść o ludzkich uczuciach, słabościach i niesamowitej sile, która pozwala przetrwać piekło wojny, a na samym jego dnie odnaleźć miłość.

Fragment powieści:

Tego ranka obudziły mnie promienie słońca, nieśmiało wpa­dające przez szybę. Łucja spała jeszcze, kiedy drzwi sali z chrzę­stem otworzyły się:

– Wy dwie – rzekła oschle pielęgniarka, która pojawiła się właśnie w drzwiach – przygotujcie się – wskazała na mnie i na Łucję. – Wieczorem macie być gotowe. Dzisiaj jesteście zwolnio­ne z zajęć.

Słysząc te słowa, uśmiechnęłam się. Wydawało mi się, że świat tańczy dokoła. Otrzeźwiła mnie mina Łucji.

– Chyba wolę umrzeć – zaszlochała, a ja objęłam ją pokrze­piająco.

Nie potrafiłam jednak nie myśleć o zbliżającym się wieczorze. Zaczęłam czynić przygotowania, którym ciągle towarzyszył płacz Łucji. Poprawiłam włosy, a usta przeciągnęłam cudem znalezio­ną w kredensie szminką. Aż nadeszła ta chwila. Po zmroku przy­szła pielęgniarka:

– Gotowe? – zapytała szorstko.

Czułam się jak zaczarowana. Wstyd przyznać, ale zupełnie nie zważałam na przerażoną Łucję. Wyszłam z pielęgniarką, któ­ra prowadziła mnie długim korytarzem. Udało mi się jeszcze rzucić okiem na zawieszone w hallu ogromne lustro. Dziewczy­na, którą tam zobaczyłam, miała pąsowe policzki i błyszczące oczy. Zaprowadzono mnie do sali. Poczułam dreszcz emocji. Pomieszczenie tonęło w półmroku. Moje nozdrza pieścił za­pach jego wody kolońskiej. On stał odwrócony plecami, odziany w esesmański mundur. Jego rosła sylwetka sprawiła, że poczu­łam się mała i wątła. Nie wiem, czy to zapach cygara, które palił, czy woń perfum sprawiły, że kręciło mi się w głowie.

***

Maria Kocot – doktor nauk ekonomicznych, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, pisarka, poetka, laureatka prestiżowych, ogólnopolskich konkursów literackich, żona i matka trójki dzieci.

Zobacz także: Wojna, miłość i walka o życie – książka Popiół i róże

Źródło: Rozpisani.pl

27 Shares:
Może zainteresować Cię także