Przewodnik po mądrych książkach dla dzieci. Kiedy, jak i co czytać z najmłodszymi?

„Mamo, tato, jak długie są moje naczynia krwionośne? Czy patyczaki to sztuka? Dlaczego ludzie nie mają ogonów? Co to są piksele i dlaczego w nocy wszystkie koty są szare?” – takie pytania to twoja rodzicielska codzienność? A może często słyszysz „Mamo, tato, nudzi mi się”? Odpowiedzią na chwile, kiedy nic nie wydaje się ciekawe oraz na wszystkie małe i duże pytania, są książki. Jak wybrać takie, które zaciekawią, a przy okazji staną się początkiem przygody z nauką, sztuką lub językiem? Jak czytać je mądrze?

W Szwecji miłość do książek rozbudzana jest od najwcześniejszych lat i już niemowlaki mają wstęp do bibliotek. Maluchom stworzono tam prawdziwy czytelniczy raj. Mogą one swobodnie odkrywać, jakie historie kryją się na regałach. Czytaniu sprzyja także przestrzeń: to połączenie ciszy i spokoju z miejscem do zabawy. Dzięki temu, że dzieci mogą bez przeszkód obcować z książkami, a do tego obserwować dorosłych zafascynowanych lekturą, budzi się w nich ciekawość, a następnie pasja. Wzorem Szwedów możemy stworzyć naszym dzieciom podobne warunki. Ważne, aby mądre książki były dostępne i obecne w naszej codzienności, a maluch – dzięki nauce przez obserwację – zacznie sam po nie sięgać. Przygodę z czytaniem możemy rozpocząć już z niemowlęciem.

Kiedy jest odpowiedni czas na książki i jak rozbudzić pasję czytania? Jak wykorzystać okresy sensytywne?

Odpowiedni moment, od którego powinniśmy rozpocząć wspólne czytanie książek nie istnieje, ponieważ warto to robić już od pierwszych miesięcy życia dziecka. Niektórzy uważają nawet za cenne czytanie na głos w okresie ciąży (w późniejszych miesiącach dziecko słyszy odgłosy spoza brzucha mamy, dzięki czemu poznaje głosy najbliższych. To też pierwsze oswajanie się ze światem, który na nie czeka). Już kilkumiesięczne dzieci interesują się książeczkami kontrastowymi, a półroczne często mają już swoje pierwsze ulubione lektury. Kiedy w tym czasie osoba dorosła czyta dziecku, buduje nie tylko więź i bliskość, ale także oswaja z brzmieniem słów oraz przedmiotem, jakim jest książka. To ważne w pierwszych latach życia dla rozwoju mowy, a w późniejszych również dla nauki liter, czytania i pisania.

Naukowcy zbadali zaangażowanie i poziom stworzonej więzi z dzieckiem, analizując pary mama-maluch, które: razem oglądały telewizję, bawiły się i czytały. Okazało się, że relację warto budować poprzez te dwie ostatnie czynności. Wyniki w ich przypadku były podobne, ale okazało się, że podczas wspólnej, aktywnej lektury, podczas której obie strony były zaangażowane i rozmawiały, dziecko miało większy i lepszy kontakt z bardziej zaawansowanym, trudniejszym słownictwem. To może procentować w przyszłości podczas nauki mowy.

Kilkulatki zaczynają już dokonywać własnych wyborów czytelniczych. Wtedy kształtują się pierwsze zainteresowania, które warto wykorzystać, proponując maluchowi książki o danej tematyce. Rolą rodziców jest obserwacja i wspieranie dziecka w tych wyborach nawet wtedy, kiedy będą musieli setny raz z rzędu przeczytać tę samą historię lub przejrzeć ten sam album. Badania naukowe dowodzą, że takie czytanie w kółko ma niebagatelny wpływ na rozwój słownictwa, naukę samodzielnego czytania oraz budowanie postaw, bo młody czytelnik chętnie wciela się w bohaterów ulubionej lektury.

Wybierając książki dla dzieci, warto nie tylko obserwować maluchy i odpowiadać na zainteresowania, ale skorzystać z wyników badań, np. dotyczących okresów sensytywnych. Oznaczają one szczególny czas wrażliwości na dane bodźce. Sprawiają, że w danym czasie dziecko szczególnie łatwo i szybko może nabyć konkretne umiejętności. Na samym początku, bo już od narodzin do około 3 roku życia kształtować możemy muzykalność. Dlatego właśnie wtedy – oprócz śpiewania i wspólnego muzykowania –  zaproponujmy maluchowi książeczki dźwiękowe. Od pierwszego roku życia jest najlepszy czas na naukę mowy (trwa do czwartego roku życia) i języka (trwa do ósmego roku życia) -wtedy jest odpowiedni czas na wspólne lektury oraz naukę języków obcych. Umiejętność czytania warto kształtować już od trzeciego roku życia (okres sensytywny trwa do ósmego roku życia) – to moment pierwszych prostych historii, które z biegiem czasu przerodzić się mogą w prawdziwą miłość do książek. Jednak oprócz wyboru odpowiedniego momentu na czytanie, ważne jest też to, jak czytamy.

Jak czytać mądrze i wybrać mądre książki dla dzieci?

Wartościowe czytanie, które wzbogaci język, rozwinie umiejętności, rozbudzi wyobraźnię i nauczy przez zabawę, to takie, w którym rodzice będą brać czynny udział. Podczas tzw. aktywnego czytania warto zadawać dziecku pytania, interesować się jego zdaniem, dyskutować. Rozmowa jest tak samo ważna jak wspólna lektura. Naukowcy zauważyli nawet, że w takim spotkaniu z książką częściej powinni brać udział ojcowie, ponieważ to oni zadają bardziej abstrakcyjne i kreatywne pytania. Jeśli więc mamy w domu ciekawskiego malucha, który zasypuje nas setką pytań, nie pozostańmy mu dłużni i wciągnijmy w zabawę na myślenie i wyobraźnię. Pytajmy o bohaterów, ich motywację i ocenę. Pozwalajmy na przerywanie i tłumaczmy to, co zawiłe. Zachęcajmy do tego, aby dziecko otwarcie dyskutowało na temat usłyszanej historii. Taka lektura przyniesie najlepsze rezultaty.

Tylko jak wybierać książki? Przede wszystkim musimy sami sprawdzać ich treść przed pokazaniem jej dziecku. Nie wszystkie lektury mogą być zgodne z naszymi przekonaniami, a niektóre mogą przekazywać szkodliwe wzorce. Nie chodzi jednak o to, aby bać się kontrowersyjnych tematów. Jeśli będziemy czytać aktywnie, będzie to najlepszy sposób na porozmawianie z dzieckiem o trudnych sprawach. Kolejnym warunkiem wybrania odpowiednich książek jest odpowiadanie na zainteresowania dziecka i wspieranie go w jego wyborach. Może rośnie nam w domu mały naukowiec, artysta lub poliglota? Może najbardziej interesują go zwierzęta, a może marzy o podróży w kosmos? Bierzmy pod uwagę zdanie malucha, a od czasu do czasu proponujmy pozycje z innej, nieznanej mu tematyki. Nie róbmy tego jednak na siłę. Pasja i miłość do książek musi narodzić się swobodnie.

„Mamo, tato, a dlaczego…” – laboratorium w szufladzie, czyli książki dla dociekliwych małych naukowców

Jak odpowiedzielibyście na pytania: „Dlaczego nie widzę własnych oczu?”

„Dlaczego mam szorstki język?”

„Jak długie są moje naczynia krwionośne?”

„Czy moje włosy są na tyle mocne, żeby się po nich wspinać?”

Z pomocą dla zakłopotanych rodziców i wszystkich ciekawych świata nauki dzieci przychodzi np. książka Jamesa Doyle’a Dlaczego gwiazdy migocą? I inne ważne pytania. To dobry przykład literatury przeznaczonej dla młodych odkrywców. W mądry, bo dostosowany do języka i umiejętności poznawczych dzieci sposób, tłumaczy wszelkie prawa nauki. Na dodatek nie jest pozycją tak całkiem na serio, bo została okraszona zabawnymi rysunkami, grafikami i zdjęciami, które pobudzają wyobraźnię nie tylko małych czytelników, ale także dorosłych. Może się nawet okazać, że pewnym dziwnym przypadkiem książka ta zagubi się w sypialni rodziców i będzie z zapałem wertowana przez mamę i tatę. Kto z nas nie chciałby znać odpowiedzi na najdziwniejsze pytania? Takie właśnie powinny być książki popularnonaukowe dla młodych odbiorców: przekazywać poważne tematy w sposób interesujący, zabawny, a często nawet przewrotny.

Autorzy serii nie zapomnieli również o tych, których najbardziej interesuje świat zwierząt i prawa rządzące przyrodą. Książka Anny Claybourne Dlaczego ryby nie toną? I inne ważne pytania rozwiewa wątpliwości nie tylko co do kwestii zawartej w tytule, ale porusza także ciekawe zagadnienia, tj. np.: kto wymyślił nazwy zwierząt, czy ludzie kiedyś wyginą, czy kot może zostać jaroszem, dlaczego zwierzęta nie myją zębów i czy istnieją niewidzialne stworzenia. Lektura, która budzi zainteresowanie wszystkich – od maluchów po babcie i dziadków –  od pierwszej strony. Mądra pozycja, mądry wybór, mądry sposób nauki.

Wychowanie przez sztukę

Równie ważne co zainteresowania dziecka światem nauki i przyrody jest dawanie mu możliwości kontaktu ze sztuką, pokazywanie tego, co estetycznie piękne, wartościowe pod względem wizualnym. Spektakle teatralne, koncerty, muzyka obecna w domu, a także mądre książki składają się na wychowanie przez sztukę. Trzecią książkę ze wspomnianej tutaj serii warto pokazać dzieciom, które nie są jeszcze zafascynowane farbami, kredkami i obrazami wiszącymi na ścianie. Intrygujące pytania i proste odpowiedzi zawarte w Dlaczego sztuka pełna jest golasów? I inne ważne pytania autorstwa Susie Hodge mogą rozbudzić ciekawość, a maluchy wreszcie dowiedzą się, dlaczego malarze malują te wszystkie owoce, dlaczego dzieła sztuki są takie drogie, po co właściwie się tym zajmować i co przedstawiają wybrane malowidła.

Jeśli w naszym dziecku drzemie artysta, warto rozwijać jego talent nie tylko albumami z dziełami sztuki i kursami rysunku. O wiele ważniejsza jest wyobraźnia, którą pobudzić może oryginalna książka Peng + Hu Hirameki. Na pierwszy rzut oka jest pełna niezrozumiałych kleksów zrobionych akwarelami. Jednak autorzy przekonują, że w każdej takiej barwnej plamie kryją się niesamowite kształty, historie i postaci: mały kleks przez dodanie doń kilku kropek oraz kresek objawia swoją prawdziwą istotę i poetycką naturę w całkowitej harmonii z fantazją oglądającego. Hirameki – niewyczerpane źródło inspiracji i wspaniałych przeżyć – oferuje nam radość tworzenia, zachwyca oko, rękę i mózg. To kreatywna zabawa na wiele godzin odkrywania światów w małych kleksach. Uczy nie tylko korzystania z niepohamowanej fantazji, ale też samodzielności, która jest tak cenna dla małych odkrywców.

Nowe technologie – jak je mądrze wykorzystać

Dzieci są i będą otoczone nowymi technologiami i nic nie możemy na to poradzić. Chociaż bronimy niemowlęta i maluchy przed nadmiernym wpływem ekranów (zgodnie z zaleceniami WHO), musimy je mądrze przygotować na życie w świecie zdominowanym przez nowoczesność. Warto więc, w odpowiednim wieku nie zabraniać dostępu do technologii, ale pokazywać, jak można je dobrze wykorzystać. Skoro już mamy w domu artystę, zainteresujmy go przeniesieniem prac do komputera. Pomoże w tym np. książka Piksele, wektory i inne stwory. Grafika komputerowa dla dzieci Alicji Żarowskiej-Mazur i Dawida Mazura. Dzięki ciekawym zadaniom młodzi projektanci i graficy poznają obsługę programu Photoshop oraz aplikacji do grafiki wektorowej.

Dla bardziej zaawansowanych miłośników komputera Martin Erwig przygotował historię niczym z baśni Dawno temu był sobie Algorytm, czyli jak książki, filmy i życie codzienne wyjaśniają nam dziedzinę algorytmów. To ponownie pozycja, której wybór nie zawiedzie: daje porządną dawkę wiedzy podanej w taki sposób, że nawet nie zauważymy, że uczymy się czegoś naprawdę skomplikowanego. Na podstawie tekstów kultury, np. bajki o Jasiu i Małgosi, historii Indiana Jonesa, piosenki Over the rainbow, filmu Dzień świstaka i kultowych Powrotu do przyszłości oraz Harry’ego Pottera wyjaśnia zawiłe tematy np.: problem nierozwiązywalności, manipulacja strukturami danych, abstrakcje i złożoność wyszukiwania.

Ciekawy pomysł na lekkie przedstawienie trudnych tematów mają też Mana Takahashi, Shoko Azuma i Trend-Pro Co., Ltd. The manga guide to japońskie komiksy m.in. o bazach danych (tutaj pomagają księżniczce Ruruno) i mikroprocesorach (w serii ukazały się także podręczniki o fizyce, wszechświecie, biochemii, biologii molekularnej). Idealna forma dla dzieci, lekko i przyjemnie przekazuje dużą dawkę wiedzy do wykorzystania w praktyce.

Językowy zawrót głowy

Zgodnie z tabelą okresów sensytywnych umiejętności językowe najlepiej kształtować już po pierwszym roku życia i rozwijać do ósmego roku życia. Kiedy maluch nieco podrośnie, warto w ciekawy sposób zainteresować go pięknem ojczystego języka tak, aby z chęcią sięgał po książki oraz rozpoczął naukę pisania. Z pomocą przychodzą nam mądre, zabawne i pięknie wydane lektury. Jedną z nich jest napisana przez Agatę Hącię i zilustrowana przez Macieja Szymanowicza książka Co robi język za zębami. Poprawna polszczyzna dla najmłodszych. Pozycja ta może na pierwszy rzut oka odstraszać, ponieważ jest opasła i przywołuje na myśl słowniki i encyklopedie. Nic bardziej mylnego. Wystarczy zajrzeć do środka, aby zauważyć, że styl i humor idealnie dopasowany jest do odbiorcy. Treść podkreślają też humorystyczne grafiki oraz ciekawostki z innych języków.

Jeśli nie wiemy, jak wytłumaczyć małemu poliglocie, dlaczego zjedliśmy na czymś zęby, weszliśmy komuś na głowę lub łakniemy czegoś jak kania dżdżu, sięgnijmy razem z nim po książkę Na końcu języka. Frazeologia i przysłowia Anny Kamińskiej-Mieszkowskiej.To ilustrowany przewodnik po meandrach języka polskiego ze zrozumiałymi przykładami. Okraszony jest ciekawymi fotografiami, kolażami i rysunkami, które podkreślają treść, bawią i ciekawią.

Rusz głową, czyli mądre książki na nudę

Co zrobić, kiedy po raz kolejny z pokoju dobiega głośne: „Mamo, tato, nudzi mi się”? Najlepszą odpowiedzią na brak pomysłu jest mądra książka. Kiedy jakimś cudem wymienione wyżej pozycje nie zadziałają (lub zostaną już przeczytane od deski do deski), ratunkiem może być Rusz głową! Gimnastyka mózgu dla dzieci. Zabawne i mądre łamigłówki dla ciekawskich dzieciaków Anne Lene Johnsen. To 11 rozdziałów, które dzięki pomysłowym zadaniom pomogą np. w nauce samodzielnego i kreatywnego myślenia, zrozumieniu matmy, rozwiązywaniu zagadek, a nawet rozbudzaniu ochoty na czytanie. To też poradnik dla rodziców, bo zawiera 10 sprytnych pomysłów na nudę oraz podpowiedź, co zrobić, kiedy maluch ma problemy w nauce. Autorka przekonuje, że to my jesteśmy pierwszymi nauczycielami dziecka. I właśnie to jedno przesłanie powinno przyświecać nam, kiedy wybieramy dla niego mądre książki.

23 Shares: