„Wyrwa” to najnowszy thriller psychologiczny Wojciecha Chmielarza, który ukazał się 6 maja nakładem wydawnictwa Marginesy. To opowieść o tym, jak daleko zwykły człowiek może się posunąć w sytuacji ekstremalnej. To książka o poczuciu straty i głuchej rozpaczy zmieniającej się w gniew, który szuka ujścia. To także historia o splątanych uczuciach, o trudnej przyjaźni i o konsekwencjach życiowych błędów.

„Po raz pierwszy dotarło do mnie, że Janina naprawdę odeszła w chwili, kiedy stanąłem przed bramą przedszkola i zastanawiałem się, jak powiedzieć córce, że jej mama nie żyje” – tak zaczyna się ta historia. Maciej Tomski otrzymuje wiadomość, że jego żona zginęła w wypadku samochodowym. Świat mu się wali. Tymczasem okazuje się, że to dopiero początek kłopotów. Janina wjechała pod pędzącą z naprzeciwka ciężarówkę pod Mrągowem. Przed wyjazdem poinformowała męża, że wyjeżdża służbowo do Krakowa… Co robiła w tym miejscu? Czy jej śmierć nastąpiła w skutek nieszczęśliwego wypadku?

Na pogrzebie Janiny pojawia się mężczyzna, którego znają wszyscy – to popularny, choć obecnie nieco zapomniany aktor. Był bohaterem jednego z wywiadów, które Janina przygotowywała dla redakcji czasopisma. Co łączyło ją z tym człowiekiem?

Maciej stopniowo odkrywa, że jego żona miała wiele sekretów… Pytania się mnożą, a tragedia zmienia się w skomplikowaną zagadkę. Wkrótce przekonuje się, że tak naprawdę nie znał kobiety, z którą spędził ostatnie dwanaście lat życia.

Niespodziewana śmierć partnera i poradzenie sobie z konsekwencjami utraty bliskich – to jeden z naszych najczęstszych lęków. Z tymi emocjami musi zmierzyć się bohater „Wyrwy”. Jak zadbać o codzienność, gdy człowiek nie radzi sobie z emocjami, a każda czynność czy przedmiot w otoczeniu przypominają o stracie? Jak powiedzieć o tym dzieciom, odbierając im beztroskie dzieciństwo? Wojciech Chmielarz zapytany o to, czy pisząc próbuje poradzić sobie z własnym niepokojem związanym z rodzicielstwem, odpowiada:

„Staram się mocno rozgraniczać moje prywatne życie od historii, które opisuję w swoich powieściach. Ale wiadomo, że nie da się tego zrobić na sto procent. Przecież te opowieści są wynikiem pracy mojej wyobraźni, wynikają z mojej wrażliwości, doświadczeń życiowych, światopoglądu. Na pewno taka sytuacja, którą opisałem na początku książki to koszmar każdego rodzica. Także mój”.

Podobnie jak w swojej wcześniejszej powieści „Żmijowisko”, Chmielarz na bohaterów wybiera swoich rówieśników – trzydziestolatków, zwyczajnych ludzi, którzy wychowują dzieci, pracują w korporacjach, urządzają swoje mieszkania kupione na kredyt… Okazuje się, że zdobywanie życiowej stabilizacji wcale nie przynosi spokoju, pojawiają się nowe problemy, bo zajmując się codziennością, przestajemy ze sobą rozmawiać, tracimy kontakt z najbliższymi.
Wojciech Chmielarz. Fot. Wikimedia Commons

„Czy ta rodzina była szczęśliwa?” – zastanawia się Wojciech Chmielarz. – „Przede wszystkim przygniotły ich problemy finansowe i zawodowe. Nie udało im się zrealizować swoich marzeń i to się położyło koszmarnym cieniem na całe ich małżeństwo. Nie potrafili o tym rozmawiać, nie potrafili się z tym pogodzić, co zatruło wszystkie strefy życia. Innymi słowy, można powiedzieć, że pokonała ich codzienność”.

Akcja powieści skupia się na postaci zaginionej Janiny, przy czym kobieta cały czas pozostaje w cieniu, odkrywamy ją dopiero wraz z postępami w prywatnym śledztwie prowadzonym przez męża. „Chciałem, żebyśmy poznali tę bohaterkę, być może najważniejszą postać, która pojawia się w tej książce, tylko poprzez opowieści innych osób. Chciałem zobaczyć, co się stanie, kiedy te opowieści się ze sobą zderzą i okaże się, że każdy, kto znał Janinę, tak naprawdę opisuje inną osobę”.

Próba pogodzenia się ze śmiercią żony i ustalenia, kim tak naprawdę była, prowadzi Macieja do miejsca wypadku, czyli na Mazury. Jak się okazuje, w tej okolicy mieszka aktor spotkany na pogrzebie i on także nie może poradzić sobie ze śmiercią Niny – była mu bliską osobą.

Fascynowała mnie twórczo sama ta konstrukcja. Myśl, że każdy człowiek ma wiele twarzy, ale nie znamy ich wszystkich.

Wkrótce tych dwóch obcych mężczyzn połączy znacznie więcej niż mogliby się spodziewać. „Pierwotny pomysł na tę powieść był taki, żeby o bohaterce – kobiecie opowiedziało trzech mężczyzn: jej ojciec, mąż i kochanek” – opowiada Wojciech Chmielarz o swojej pracy nad książką. „Każdy przedstawia trochę inną wersję historii, ale ich opowieści zaczynają się zazębiać i koniec końców czytelnik poznaje prawdę. Fascynowała mnie twórczo sama ta konstrukcja. Myśl, że każdy człowiek ma wiele twarzy, ale nie znamy ich wszystkich. Inaczej zachowujemy się w pracy, inaczej w domu. Ba! Inaczej zachowujemy się w towarzystwie kogoś, kto zna nas od lat, a inaczej w towarzystwie kogoś, kogo dopiero spotkaliśmy. To nie znaczy, że kogoś oszukujemy, zakładamy maski. Ale po prostu na nasze relacje z innymi ludźmi wpływa bagaż wspólnie przeżytych doświadczeń. Ostatecznie zamiast trzech mężczyzn mamy tylko dwóch: męża i kochanka. Obaj kochali tę samą kobietę, ale każdy znał ją z innej strony”.

Chmielarz często stawia swoich bohaterów w trudnych okolicznościach: „To truizm, ale nikt z nas nie wie, jak zachowa się w sytuacji granicznej. Są osoby, które stają się bohaterami, choć się tego po nich nie spodziewaliśmy. Inni wręcz przeciwnie, zawodzą. Człowiek to zaskakująca i skomplikowana istota. Jestem ciekaw, jak zachowują się zwykli ludzie w sytuacji ekstremalnej. Co są w stanie zrobić, jak daleko się posunąć, co się z nimi dzieje, jakie emocje nimi targają. Niektórzy z tej próby wychodzą zwycięsko. Inni niestety przegrywają” – opowiada.                                                                                       

Wojciech Chmielarz dzięki kolejnym powieściom, zyskał już tytuł „mistrza thrillera psychologicznego”. Ale w najnowszej „Wyrwie” odnajdziemy także wątki znane z powieści obyczajowej, kryminału, dramatu… Autor opowiada: „Gatunek to pewien zestaw reguł, które pomagają i autorowi, i czytelnikowi. Ten pierwszy wie, co ma napisać i jak. Czytelnik natomiast łatwiej może zatopić się w opowieści, bo zna zasady, które rządzą światem w książce. Ale nie każda opowieść pasuje do tego zestawu reguł. Chociaż ja osobiście uważam, że nie tyle łamię konwencję, co ją poszerzam”.

Prawa do ekranizacji wszystkich powieści Wojciecha Chmielarza już zostały sprzedane, a na podstawie bestsellerowego „Żmijowiska” – powstał siedmioodcinkowy serial dla Canal + w reżyserii Łukasza Palkowskiego. Sam Chmielarz jest autorem scenariusza filmowego – napisanego we współpracy z Daną Łukasińską. Jest tylko kwestią czasu, kiedy doczekamy się ekranizacji tego tytułu. Na razie będzie ona dostępna – obok tradycyjnej wydrukowanej wersji – także w formie ebooka i audiobooka.                   

                                                                     

15 Shares: